Zawsze lubiłam in post. Moja ulubiona firma kurierską. Ale jak widać wszystko do czasu. Ostatnio dojeżdża do mnie nowy kurier. Pan ma w nosie telefon do mnie i nie uprzedza że będzie z paczką. Co tam że robi tym problem nie tylko mi, bo dodaje też pracy sobie. Kiedyś kurierzy dzwonili do mnie rano albo chociaż z godzinę dwie wcześniej i pytali czy będę w domu. W końcu po co jeździć na marne i tracić czas. Ale ten pan woli przyjeżdżać z nienacka i zawsze jest zdziwiony że czeka pod drzwiami a mnie nie ma w domu! No szok, że raczylam wyjść. Cały dzień odłożyłam wszystko i siedziałam w domu bo czekałam na kuriera. No ale życie życiem, mój pies już bardzo musiał wyjść. No to poszłam z nim na spacer na dosłownie 40 minut. Zgadnijcie kiedy przyjechał kurier :D akurat byłam w najdalszym punkcie domu. Jutro drugie i ostatnie dostarczenie paczki a ja się boje. Bo jak nie odbiorę to odeślą do nadawcy a tam jest prezent urodzinowy który mam dać za dwa dni. Jutro psu chyba założę pampersa a dziecko nie pójdzie do przedszkola, żebym mogła nie wyjść nawet na chwilę z domu i czekać na kuriera łaskawcę. Bo tak trudno być miłym i zadzwonić..ba, nie obraziłabym się nawet na smsa " będę za około godzinę.kurier". A ja mogłabym zadzwonić i oszczędzic mu fatygi gdyby miało mnie w tym domu jednak nie być.ZaletyTeraz już chyba brak. Biorę opcje kurier tylko dlatego że nie ma innej dostępnej
WadyBrak kontaktu z klientem.
Uważanie się za Pana i władcę paczki i robienie łaski że wykona się prace i dostarczy paczkę.
Chyba brak mózgu że uważa się że ktoś będzie czekał od 6 rano do 21 w domu bo nie wiadomo kiedy kurier może się zjawić