Z Neobusa z tamtych lat zostało niewiele. Może i autokary są bardzo dobre, natomiast poziom kierowców, ich prostackie rozmowy między sobą, a także traktowanie autokaru jako swojego folwarku, w którym my klienci mamy siedzieć cicho i nic nie chcieć wołają o pomstę do nieba. Jeszcze "lepiej" jest z obsługą klienta, która z obsługą nie ma nic wspólnego. Na infolinii siedzi nadąsana kobieta, która nie dość, że nie ma absolutnie żadnej wiedzy (żeby nie powiedzieć wprost, że jest mało inteligentna), to nawet nie próbuje udawać, że chce komukolwiek pomóc. Ponadto, nie posiada nawet minimalnych umiejętności interpersonalnych - szybko zaczyna unosić głos, a kiedy odpowiada się jej tym samym, to się obraża i rozłącza zostawiając człowieka w kompletnym osłupieniu. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz spotkałam się z takim zachowaniem pracownika jakiejkolwiek infolinii - na pewno nigdy nie spotkałam się z tym, że pracownik się rozłączył. Ja wiem, że praca z klientem jest trudna i wyczerpująca, a ludzie są paskudni, ale to jest taki typ pracy i jeśli nie pasuje, to można iść gdzieś indziej. Ja ani nie wyzwyałam tej pani ani nic, po prostu gadała głupoty, to jej to powiedziałam. Firma na tym wizerunkowo bardzo traci i trąci takim typowym "Januszeksem". DO tego jeszcze ta opłaca rezerwacyjna - za co? Ceny w górę, kultura ludzi pracujących w dół. Zaletynowoczesne autokary
Wadyczęsto prostackie zachowania ze strony kierowców, i HIT - kobieta na infolinii, która rozmawia z łaską, nie wie nic, ale próbuje udawać mądrą (co jej nie wychodzi), a na koniec się obraża i rozłącza ;)